stanie okpić, ale ja cię za dobrze znam.

Jednak w miarę jak zagłębiali się w zabudowania portu, miejsce małych domków zajmowały coraz okazalsze budynki. W porcie przeładunkowym cumowały ogromne statki handlowe, przy których uwijali się robotnicy. Dopiero tutaj było widać, że Hawr, podobnie jak cała Cordina, ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Dzięki dogodnemu położeniu miasto stanowiło jeden z najważniejszych portów Morza Śródziemnego. Tu też mieściła się główna baza książęcej marynarki wojennej.
przygnębieniem. A więc nie wygrali. Mieli tylko dwadzieścia punktów. Usłyszała jednak, jak
- No, teraz to już przesadziłeś.
nadzieje przepadły. Jeśli Becky jeszcze o niczym nie wie, to szybko się dowie. Nie była w
ślad po szpicrucie na policzku. W oczach błysnął mu gniew, lecz jednocześnie widok broni w
uprzejmie. Alec już miał odejść, gdy usłyszał aż nazbyt dobrze mu znany głos.
- Ale po co to robisz? Po co? Alec z uśmiechem klepnął go po ramieniu.
zmaganiach, usłyszała przenikliwy kobiecy śmiech i zamarła, drżąc na całym ciele.
- Aha.
I nagle Alec, choć nigdy by tego głośno nie powiedział, pomyślał, że miło byłoby
nietuzinkową osóbką.
- Ale dziś nie będziesz pobijał tego rekordu? Rozbawiony, otworzył przed nią drzwi. - Żadnego bicia rekordów. Obiecuję! Mało tego, specjalnie dla ciebie będę jechał jak emeryt.
się rozklejając. – On mnie nie chce, rozumiesz?!
- Alice, jesteś dla mnie najdroższa na świecie. Tak niewiele brakowało, abym cię stracił.


Szczerze pragnął, aby Bel szczęśliwie powiła dziecko. Młoda księżna stała się

- Eee – wydukał, sam nie wiedząc, co ma na to odpowiedzieć. – Nie przesadzaj –
spojrzał na skulonego, łkającego blondyna. JAK można pobić takie chuchro? Toć to
- Jak to dobrze, że pani do nas przyjechała. - Rosalie zwróciła się do Belli z ciepłym uśmiechem. - Mam nadzieję, że zapewniamy pani dość atrakcji, aby nie tęskniła pani za domem?

- Piękny strój - zaczął ostrożnie, patrząc na jej suknię ze szkarłatnego atłasu - Z jakiej

zawołał Alec. - Nie możemy niczego zdradzić naszym postępowaniem. Parthenia mogłaby się
Krańcowo wyczerpana, legła na twardym stole, wyciągając ku niemu ręce. Objęła go i
Była przeświadczona, że tak właśnie należało wszystko rozegrać. Alec miał jednak

Krystian uśmiechnął się lekko, przeglądając książki, jakie trzymał na półce Karol.

Brandy miało pełny i bogaty aromat. Książę nalał cennego trunku bardzo oszczędnie.
duży. Przypomniała sobie o pieńku, na którym siedziała wrona. Próbowała skierować konia
chcąc stłumić krzyk, bo jej kręgosłup przywarł boleśnie do twardego bukowego drewna, które